Informacje

  • Wszystkie kilometry: 26190.67 km
  • Km w terenie: 0.00 km (0.00%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy panther.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 19 sierpnia 2016

W piątek po 17-tej

Dzisiaj ruszyłem się na rower dopiero koło godziny 17 - tej. Niestety dzisiaj jeździłem sam.
Nie znaczy to jednak , że było nudno i smutno...
Piękne kaszubskie klimaty :-)
Piękne kaszubskie klimaty :-) © panther
Urocza miejscówka
Urocza miejscówka © panther
W Chmielnie jak zawsze ładnie :-)
W Chmielnie jak zawsze ładnie :-) © panther
Cieszę się niezmiernie, że udało się mi kolejny raz wyrwać 2 godzinki z dnia na aktywność rowerową.
Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie pod tym względem równie udany, no chyba, że okaże się lepszy ;-)
Poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Pogodowy przekładaniec

Dzisiejsza rowerowa przejażdżka była nieco spontaniczna. Już od samego ranka zastanawiałem się czy jechać samemu,
czy jednak zdecydować się na jazdę w towarzystwie. Wybrałem opcję drugą. Szybko skontaktowałem się ze znajomym,
po czym ustaliliśmy szczegóły dotyczące przebiegu trasy, dystansu. Po krótkiej i przyjemnej rozgrzewce dojechałem
do Kartuz. W nich niestety zaczęło dosyć intensywnie padać. Czekamy 10, może 15 minut i w trzyosobowym składzie ruszamy.
Kaszubskie krajobrazy
Kaszubskie krajobrazy © panther
Na Kaszubach Środkowych
Na Kaszubach Środkowych © panther
Kaszubskie widoki
Kaszubskie widoki © panther
W Gołubiu zbierało się na deszcz
W Gołubiu zbierało się na deszcz © panther
Nad Jeziorem Dąbrowskim
Nad Jeziorem Dąbrowskim © panther
Piękny błękit nieba i tafli jeziora
Piękny błękit nieba i tafli jeziora © panther
2/3 dzisiejszej ekipy :-)
2/3 dzisiejszej ekipy :-) © panther
Piękny krajobraz i kamieni kupa ;-)
Piękny krajobraz i kamieni kupa ;-) © panther
Piękne Kaszuby ciąg dalszy :-)
Piękne Kaszuby ciąg dalszy :-) © panther
Zdjęcia nie do końca oddają dzisiejszy pogodowy przekładaniec. Już na samym początku przejażdżki padało.
W Gołubiu również mieliśmy wymuszoną przerwę spowodowaną lekkimi opadami deszczu. Wykorzystujemy
przerwę na posiłek. Z budce nad jeziorem zamawiamy zapiekanki i herbatę. Spotykam tutaj również ucznia...
oni są wszędzie i trudno dzięki ich obecności zapomnieć o pracy, do której już niebawem trzeba wrócić :-(
Na szczęście pogoda ulega poprawie. Z nieba w szybkim tempie znikają chmury. Z minuty na minutę jest 
ich coraz mniej. Za to zaczyna wzmagać się wiatr. Coś za coś. Idealnie przecież być nie może.
Moim kompanom Patrycji i Robertowi bardzo dziękuję za wspólne nabijanie kilometrów.
Mam nadzieję, że kolejne wspólne przejażdżki będą równie udane, jak ta dzisiejsza ;-)
Poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Poniedziałkowe kręcenie

Około godziny 18 - tej ruszyłem z domu. Jeździłem po najbliższych okolicach.
Poruszałem się drogami leśnymi, polnymi, jednak to dróg asfaltowych było najwięcej.
Podczas przejażdżki
Podczas przejażdżki © panther
Podczas dzisiejszej przejażdżki nie miałem towarzystwa. Stąd może i wyższe tempo...
Poważnie mówiąc nie miałem zamiaru wsiąść na rower. Zrobiłem to tylko dlatego, że
na jutro zapowiadane są opady i to niestety przez cały dzień. Tej nocy mają przejść burze.
Powiem szczerze, że tak deszczowego lata sobie nie wyobrażałem. Liczne opady deszczu
mobilizują mnie jednak do tego, aby wykorzystywać "okienka" pogodowe i nabijać kilometry.
Niedziela, 7 sierpnia 2016

Niedzielne jeżdżenie

Dzisiaj miała nastąpić znaczna poprawa pogody, więc już wczoraj umówiłem się na niedługą przejażdżkę.
Spodziewałem się w umówionym miejscu dwóch osób. Niestety jednej z nich brakowało.
Nieśpiesznie ruszyliśmy we dwoje w kierunku Ostrzyc. Ze względu na silny wiatr chcieliśmy
jak najszybciej znaleźć się w lesie, na drodze przeciwpożarowej, która jest świetnie utrzymana.
Zawsze to lepsza opcja niż ta tradycyjnie wybierana znajdująca się obecnie w znacznie gorszym
stanie ze względu obfite opady, które na Kaszubach Środkowych nie odpuszczają.
Nad jeziorem na Kaszubach
Nad jeziorem na Kaszubach © panther
Wietrznie nad jeziorem
Wietrznie nad jeziorem © panther
Podczas jazdy oczywiście bardzo dużo rozmawiamy, jak zawsze. Taki stan rzeczy niestety
przyczynia się do małej ilości zdjęć z rowerowych przejażdżek. Na 37 przejechanym kilometrze
wyprzedzamy trójkę rowerzystów. Pozdrawiamy się i w odpowiedzi pozdrowienia słyszę swoje imię.
Za kilkanaście sekund ucinamy sobie krótką, może pięciominutową pogawędkę i jedziemy w kierunku domu.

Sobota, 6 sierpnia 2016

Po wymuszonej przerwie

Udało się pojeździć kolejny raz w towarzystwie.
Przerwa w jeżdżeniu spowodowana była tzw. głupotą ludzką...
Gdzieś w lesie :-)
Gdzieś w lesie :-) © panther
Na szczęście wszystko wraca powoli do normy za wyjątkiem pogody...
Przydałoby się kilka dni bez deszczu. Tak dla nadrobienia zaległości w kręceniu korbą.
Środa, 27 lipca 2016

Nieplanowany wyjazd

Różnego typu sprawy zajmowały mnie dzisiaj od samego rana.
Byłem w ciągłym biegu. Obowiązki niekiedy się nawarstwiały.
Późnym popołudniem lekko odetchnąłem. By czas na niedługą przejażdżkę.
Doszła ona oczywiście do skutku ( inaczej bym o niej nie pisał )
Codzienność w mojej okolicy
Codzienność w mojej okolicy © panther
Pojechaliśmy w trzy osoby. Towarzystwo zostało wzbogacone o płeć piękną.
Dodam tylko, że niezwykle ambitną i nie chcącą odstawać od nas pod względem wytrzymałości.
Tempo miało być relaksacyjne a momentami było mocne i to nie mężczyźni je nadawali...
Partycji, Robertowi dziękuję za dzisiejszą, dograną w niespełna kilka minut przejażdżkę.
Mam nadzieję, że będzie takich rowerowych spotkań więcej i będą znacznie dłuższe.

Niedziela, 24 lipca 2016 Kategoria 100 i więcej

Kamienne Kręgi w Odrach

Tym razem rowerowa wycieczka będzie dłuższa i na szczęście w towarzystwie.
Wraz ze znajomymi umówiliśmy się dzisiaj na godzinę 8:00 w Kartuzach.
Na starcie miało stawić się 5 osób, z których znałem tylko jedną.
Nie wiem dlaczego, ale na umówione miejsce przyjechałem jako pierwszy.
Może dlatego, że do punktu startowego mam najdalej i musiałem ruszyć nieco wcześniej ?
Koło godziny 8:15 - 8:20 byliśmy już w komplecie i ruszyliśmy w nieznane...
Dwójka współtowarzyszy podróży żegna się z nami bardzo szybko, po niespełna 10 kilometrach.
Mieli inne plany i z pewnością dystans, który chcieli przemierzyć był znacznie mniejszy.
Pierwszą przerwę na posiłek i pogaduchy zrobiliśmy w miejscowości Wielki Klincz.
W przyparafialnym ogrodzie w Wielkim Klinczu
W przyparafialnym ogrodzie w Wielkim Klinczu © panther
W tym ogrodzie było znacznie więcej atrakcji, ale przyznam szczerze, że niektóre
z nich były wątpliwe urody i w zestawieniu ze sobą stanowiły, moim zdaniem wizualny gwałt.
Kontynuujemy jazdę, nabijamy kilometry bez większych trudów. Co pewien czas zerkamy na mapę.
Nie chcemy jechać znanym nam, czy to z perspektywy siodełka rowerowego, czy również z
samochodowych realiów wyznaczonymi trasami. Teraz tak na poważnie, po nieuwadze z naszej strony
wkraczamy w teren całkowicie nam nieznany. Poznajemy nowe gruntówki drogi polne i tzw. "plaże"
Kilkakrotnie pytamy zastanych przy swoich obejściach gospodarzy, czy dobrze jedziemy w
kierunku przez nas wyznaczonym. Oczywiście od tzw. "lokalsów" dostajemy cenne rady.
Niekiedy też bywa śmiesznie, często dzięki udzielanym radom i krótkim pogawędkom
nie mamy problemu z zmierzaniem do wyznaczonego celu. Mimo tego, że nieco zniecierpliwieni
chcielibyśmy do celu dotrzeć jak najszybciej i bez zbędnych ceregieli.
Kompani dzisiejszej podróży
Kompani dzisiejszej podróży © panther
Też załapałem się na fotkę ;-)
Też załapałem się na fotkę ;-) © panther
Po jeździe w niełatwym terenie, głównie piasek, niekiedy przeplatany szutrem trafiamy do
miejsca tak przez nas pożądanego. W końcu docieramy do miejscowości Odry i możemy
zobaczyć ich główną atrakcje czyli kamienne kręgi. Oczywiście nie za darmo, bilet wstępu
nadwyręża każdego z nas bardzo mocno ;-) Zwiedzanie kosztuje 4 złote od osoby.
Kamienne kręgi w Odrach
Kamienne kręgi w Odrach © panther
Przechadzka wśród kamiennych kręgów
Przechadzka wśród kamiennych kręgów © panther
Dalszy ciąg zwiedzania
Dalszy ciąg zwiedzania © panther
Dalszy ciąg zwiedzania
Dalszy ciąg zwiedzania © panther
Czyżby kamienne kręgi?
Czyżby kamienne kręgi? © panther
Po przechadzce po tej niebywałej atrakcji turystycznej tej części Kaszub postanawiamy wracać.
Od teraz chcemy trafić do domu jak najprędzej. Czas zaczyna nas troszkę ponaglać.
Zmęczenie też daje o sobie znać a droga do domu jeszcze długa. Na szczęście w drodze powrotnej
nie mamy problemów ze znalezieniem odpowiednich dróg, ścieżek. Idzie nam dobrze.
Zatrzymujemy się jeszcze w Starej Kiszewie. Podczas postoju posilamy się i jedziemy
kierunku ruin zamku znajdującego się w małej odległości od tej miejscowości.
Ruiny zamku nieopodal Starej Kiszewy
Ruiny zamku nieopodal Starej Kiszewy © panther
Od tego momentu mamy tylko i wyłącznie jeden cel i pragnienie zarazem.
Trafić do domu najszybciej, jak tylko się da. Przerwy robimy tylko na uzupełnienie energii.
Po drodze, podczas postoju ucinamy niedługą rozmowę z rowerzystami z Poznania.
Do domu zostaje około 30 kilometrów. Jestem zmęczony i napędza mnie najbardziej
siła woli, jak również chęć skonsumowanie smacznego posiłku, który z pewnością
już w domu na mnie czeka. Docieramy do Kartuz. Przyznam szczerze, że jestem zmęczony.
W domu czeka już na mnie kolacja. Dodam tylko , że bardzo pyszna :-)
Wszystko z własnego ogrodu (oprócz oliwek i sera )
Wszystko z własnego ogrodu (oprócz oliwek i sera ) © panther
Oczywiście takie danie nie zrekompensowało trudu, wysiłku przemierzonego dystansu.
Dlatego też za 10 minut po kolacji otrzymuję " zaległy" obiad :-)
Reasumując...to pierwsza w tym roku tak długa wycieczka w moim wykonaniu.
Mimo różnego typu kryzysów, wątpliwości i zasadności ruszenia w taką trasę
dziękuję moim kompanom za świetne towarzystwo i dobrze spędzoną niedzielę.
Pozdrawiam szczególnie Was i wszystkich, którzy do końca przeczytali dzisiejszą relację :-)


Piątek, 22 lipca 2016

Nie zawsze świeci słońce...

Nie zawsze świeci słońce...i powiem szczerze, że niekiedy mnie to cieszy.
Znajdujemy wtedy czas na załatwianie przeróżnych spraw, które wielokrotnie odkładaliśmy.
Bywa również i tak, że właśnie taka pogoda sprzyja rowerowej aktywności.
Słońca całkowity brak
Słońca całkowity brak © panther
Pełnia optymizmu
Pełnia optymizmu © panther
Nie zawsze świeci słonce
Nie zawsze świeci słonce © panther
Patrząc na zdjęcia możemy mieć wrażenie że mamy teraz wrzesień a nie lipiec.
No cóż pogoda w tym roku nie rozpieszcza, zwłaszcza urlopowiczów.
Widać to po niemal pustych plażach, pozamykanych na trzy spusty budkach ze smakołykami.
Pozostaje żyć nadzieją, że to się zmieni i oby jak najszybciej :-)
Wtorek, 19 lipca 2016

Spontanicznie i ciekawie

Nic nie zapowiadało tego, że udam się dzisiaj na rower. Zastanawiałem się czy wyrwę lukę czasową na tak lubianą aktywność.
W godzinach popołudniowych otrzymałem wiadomość od znajomego, że ma ochotę nabić niewielką ilość kilometrów.
Koło godziny 17 - tej postanowiłem sam pokręcić sobie po okolicy. Przypomniałem sobie naszą wymianę wiadomości i zadzwoniłem.
Przygotowanie odpowiedniego nawodnienia i przygotowanie się do jazdy znajomemu nie zajęło wiele czasu. Ruszyliśmy.
Woda, las, łąka, koniki
Woda, las, łąka, koniki © panther
Kaszubskie pagórki, lasy, pola
Kaszubskie pagórki, lasy, pola © panther
Stawianie pierwszych kroków
Stawianie pierwszych kroków © panther
Z każdym przejechanym kilometrem kręciło się coraz lepiej, lżej. Jeździliśmy trasami mieszanymi.
Były drogi leśne, polne, jak również asfaltowe. Nikt nikogo nie gonił, rozmawiało się ciekawie i
co najważniejsze świetnie spędziło się czas.
Poniedziałek, 11 lipca 2016

W towarzystwie

Pierwszy raz od bardzo długiego czasu udało mi się pojeździć w towarzystwie.
Kaszubskie klimaty :-)
Kaszubskie klimaty :-) © panther
Pogoda w porównaniu do ostatnich kilku dni uległa polepszeniu i to znacznemu.
Jest ciepło, jak dla mnie to nawet zbyt gorąco. Teraz trzeba zająć się rowerem i
oddać go w końcu do serwisu. Owszem wygląda ładnie, jest czysty, ale żywot
łańcucha dobiega w tempie szybkim ku końcowi.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl