Informacje

  • Wszystkie kilometry: 26190.67 km
  • Km w terenie: 0.00 km (0.00%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy panther.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 3 lipca 2016

Kaszubskie widoki

Wrzawa związana z piłką nożną zostaje powoli wyciszona. Przegraliśmy mecz z Portugalią.
Na różnych portalach czytam, że karny Kubu Błaszczykowskiego powinien być powtórzony.
Dochodzą też głosy, że cały mecz powinien odbyć się jeszcze raz..
Czy istnieje taka możliwość? Osobiście śmiem wątpić, ale mogę się mylić.
Naszej reprezentacji należą się ogromne brawa za to, że tak daleko doszli.
Podczas wszystkich meczy dostarczali kibicom wielu wrażeń, emocji.
Teraz wrócę już do rzeczywistości, tej mojej ulubionej, niedzielnej i rowerowej.
Kaszubskie krajobrazy
Kaszubskie krajobrazy © panther
Stacja kolejowa Wieżyca
Stacja kolejowa Wieżyca © panther
Kaszubskie widoki
Kaszubskie widoki © panther
Jak zawsze ślicznie :-)
Jak zawsze ślicznie :-) © panther
Widok na Jezioro Kłodno
Widok na Jezioro Kłodno © panther
Samotny łabądek ;-)
Samotny łabądek ;-) © panther
Po wczorajszych upałach i wieczornych opadach deszczu, dzisiejszy dzień okazał się
znacznie lepszym na przejażdżkę na rowerze. Temperatura obniżyła się o kilka stopni Celsjusza,
tym samym kręci się znacznie lepiej, lżej i generalnie przyjemniej, jak dla mnie.
Zawsze niezmiernie cieszę się, gdy podczas jazdy niebo jest chociaż częściowo zachmurzone.
Nie wiem dlaczego tak wielu rowerzystów cieszy się z tzw. "full lampy" ?
Ruch na drogach wtedy znacznie większy, bo wiadomo, że nad jakąkolwiek wodę wszyscy ciągną.
Do tego skupienie kierowców aut, podczas jazdy w pełnym słońcu pozostawia wiele do życzenia.
Ilość przelanego potu, utraconych elektrolitów i zmęczenie u rowerzystów w wysokich temperaturach
jest z pewnością większe, niż podczas nabijania kilometrów w nieco niższej temperaturze.
Najważniejsze jednak, że kolejny raz udało się wsiąść na rower i aktywnie spędzić czas :-)


Czwartek, 30 czerwca 2016

30 czerwca

Udało się się, tak prawie w środku tygodnia nabić kilometry w sprzyjającej aurze.
Gdy ruszałem było idealnie. Odpowiednia temperatura, ani zbyt ciepło, ani za chłodno.
Niebo w znacznej części zachmurzone. Osobiście lubię takie niebo podczas jazdy/
Podczas jazdy szybko zaczęły gromadzić się chmury, wiatr przybierał również na sile.
Burza wisiała w powietrzu
Burza wisiała w powietrzu © panther
Jeszcze bez deszczu
Jeszcze bez deszczu © panther
Kaszubskie krajobrazy
Kaszubskie krajobrazy © panther
Gruntówką w stronę lasu
Gruntówką w stronę lasu © panther
Na szczęście burza szczęśliwie oddaliła się od terenów, w których jeździłem.
Niedaleko domu spadło na mnie klika kropel deszczu. Czyli przejażdżka należała do udanych.
Za dwa kwadranse na niebie pojawiło się słońce :-)
Niedziela, 26 czerwca 2016

Upragniony czas :-)

Nastąpił długo oczekiwany czas, okres urlopu, wakacje :-) To czas, w którym budzik nastawiam tylko w niedzielę.
Nie będę pisać, że rower teraz będzie na pierwszym miejscu, że odwiedzę nowe zakątki, że....
Z pewnością tak nie będzie. Są sprawy znacznie ważniejsze, które już długo w kolejce czekały...
Jednak o rowerze nie zapomnę. Chcę jeździć więcej, jeżeli tylko zdrowie dopisze.
W Chmielnie nad Jeziorem Kłodno
W Chmielnie nad Jeziorem Kłodno © panther
Wszystkim osobom, które zaglądają na bloga życzę dobrze spędzonych urlopów.
Życzę Wam przede wszystkim odpoczynku, ucieczki od codzienności,
chociaż tak na chwilę, na jeden dzień, czy nawet jeden wieczór, jedno popołudnie.
Niech czas wakacji będzie dla Was okresem, w którym nabierzecie sił i chęci do dalszego działania.
Niedziela, 12 czerwca 2016

W cieniu Euro 2016

Dzisiejsze kilometry nabijałem zdecydowanie później niż zawsze.
Dopiero po godzinie 14 - tej, po nieobfitym obiedzie ruszyłem w teren.
Temperatura powietrza znacznie wyższa niż rankiem.
Domek letniskowy w urodziwym miejscu
Domek letniskowy w urodziwym miejscu © panther
Nad jeziorem
Nad jeziorem © panther
Kaszubskie krajobrazy
Kaszubskie krajobrazy © panther
Kaszubskie widoczki
Kaszubskie widoczki © panther
Przejażdżka była mi potrzebna. Na rowerze, mimo wysiłku fizycznego nabieram sił.
Niestety czasami wjechać muszę na asfalty i stwierdzam, że dzisiaj na drodze mamy dzień debila.
Wyprzedzanie na trzeciego, pośpiech i roztargnienie kierowców przeraża mnie.
Czy naprawdę wszyscy śpieszą się na Euro 2016 ? Mecze, piwko, chipsy...nie przepadam za tym.
Czwartek, 9 czerwca 2016

W czwartek po pracy

Jeżeli pamięć mnie nie myli, to dzisiaj pierwszy raz po pracy udałem się na rower.
Lato i wakacje zbliżają się wielkimi krokami. Cieszy mnie to niezmiernie.
Może uda się więcej czasu poświęcić na jeżdżenie, zregenerować siły, wrócić do formy.
Rozgrzewka w lesie
Rozgrzewka w lesie © panther
Kaszubskie krajobrazy
Kaszubskie krajobrazy © panther
Letnie miesiące, to również czas na załatwianie tego, na co czasu zabrakło od początku roku.
Gdy pomyślę o zbliżających się remontach, to jednak się cieszę, że mamy dopiero początek czerwca...
Niedziela, 5 czerwca 2016

Upragniona niedziela

Tydzień pełen pracy, nauki i wielu do końca nieprzewidzianych wydarzeń już minął.
Był tak mocno tym wszystkim wypełniony, że czasu na rower już nie wystarczyło.
W końcu nastała upragniona niedziela. Dzień, w którym znajduję czas na jeżdżenie.
Urocza leśna miejscówka
Urocza leśna miejscówka © panther
Kaszubskie gruntówki
Kaszubskie gruntówki © panther
Nad Jeziorem Kłodno
Nad Jeziorem Kłodno © panther
Pogoda cały czas dopisuje. Od rana świeci słońce, temperatura odpowiednia do jazdy,
żadne upały. Gdy wyjeżdżałem było 16 stopni Celsjusza, o godzinie trzynastej jest ich 21.
W takich warunkach atmosferycznych kręci mi się najlepiej. Do tego doszedł lekki wiatr,
który stale towarzyszył podczas przejażdżki. Na szczęście nie był uciążliwy, przyjemnie
chłodził, dawał ukojenie w czasie pokonywania kolejnych kilometrów.
Niedziela, 29 maja 2016

W ostatnią majową niedzielę

Dzisiejszego posta podzielę na dwie, może nawet trzy części. pierwsza cześć dotyczy dzisiejszego jeżdżenia.
Pogoda za oknem nadal dopisuje, więc bez problemu znalazłem czas na standardową jazdę po Kaszubach.
Zaplanowałem niedługą wycieczkę po najbliższych okolicach. Ruszyłem dopiero koło godziny 10:30.
Widok na Jezioro Ostrzyckie
Widok na Jezioro Ostrzyckie © panther
Kaszubskie klimaty :-)
Kaszubskie klimaty :-) © panther
Jedno z wielu okolicznych jezior
Jedno z wielu okolicznych jezior © panther
W planach miałem przejechać mniejszą ilość kilometrów, ale tak dobrze się jechało...
Z dzisiejszego kręcenia jestem bardzo zadowolony. Nie forsowałem nadmiernie organizmu.
Zadbałem o odpowiednia ilość płynów, elektrolitów. Zacząłem jeździć z głową.
Przyznam szczerze, że nie zawsze tak robiłem. Stąd przejściowe problemy ze zdrowiem.
Wiadomo, że " Polak mądry po szkodzie...", pozostaje pytanie...czy mądrzejszy?


Przejdźmy do drugiej części wpisu. Dotyczy on mojego mojej kolarzówki MBK RD 200.
Chcę ten rower sprzedać. Szybko pragnę wytłumaczyć dlaczego.
Bardzo małą ilość kilometrów przejeżdżam tylko i wyłącznie po asfaltach.
Drugą istotną sprawą jest to, że znacznie lepiej jeździ się na szosówkach w kilka osób,
czasami wystarczy tylko jeden dodatkowy kompan treningu i robi się znacznie raźniej.
Niestety z tym u mnie jest problem. Nie mam z kim jeździć regularnie na szosie.
Jeżeli pojawiają się już osoby, które regularnie trenują , to niestety jeżdżą o tzw "złote kalesony"
Wiadomo...średnia prędkość, podjazdy, urywanie innych zawodników itd...
Powiem szczerze, że to nie moja bajka. Chociaż zawsze cenię i cenił będę szosowców.
Ja osobiście się w tym nie odnajduję, nie bawi mnie to w jakikolwiek sposób.
Tak się prezentuje obecnie moja kolarzówka.
Mbk rd 200
Mbk rd 200 © panther
Campagnolo Xenon
Campagnolo Xenon © panther
Rower jest w bardzo dobrym stanie technicznym i wizualnym. Jestem jego drugim właścicielem
Pierwszy właściciel przejechał na nim około 950 km. Ja przejechałem na nim niecałe 700 km.
Całkowity przebieg wynosi więc około 1650-1700 kilometrów. Niewiele, jak na rower szosowy.
Rower był regularnie serwisowany zarówno przeze mnie, jak poprzedniego właściciela.
Więcej informacji pod numerem telefonu 609 203 193
Rower można obejrzeć w Mezowie, 5 kilometrów od Kartuz w województwie pomorskim.
Specyfikacja roweru:
Rama: Al 7005
Widelec: MBK Carbon “Procarb One”
Koła: Mach 1 Road Runner (dwuścienne obręcze) + aluminiowe piasty
Opony: Hutchinson Flash 700x23
Mechanizm korbowy: Campagnolo Xenon
Przerzutki: Campagnolo Xenon
Kaseta: Fac Machine (9)
Kierownica: FSA RD300-OS Oversize
Mostek: FSA OS170
Siodło: San Marco
Rozmiary: M/L
Pedały: SPD Shimano PD-M505 - wykręcone ( jeżeli trzeba dorzucę do kompletu)
Dodatkowo opona do trenażera Maxxis Re-Fuse Tr-Mx335
Waga: 9,9 kg (rozmiar M/L, bez pedałów)
Zapomniał bym o najważniejszym, mianowicie rower wyceniłem na 1700 złotych.
Uważam, że cena nie jest wygórowana. Rower jest godny polecenia, zwłaszcza
dla osób, które zamierzają rozpocząć przygodę z kolarstwem szosowym.


Teraz czas na ostatnią, trzecią cześć dzisiejszego wpisu.
Bardzo dziękuję wszystkim osobom zaglądającym na mojego bloga.
To miłe, że ktoś ogląda wykonane przeze mnie zdjęcia, czyta krótkie opisy.
Niezmiernie cieszą też życzliwe komentarze ( niegrzecznych nie zauważyłem)
Prośbę swoją adresuję do osób, które nie są zalogowane na bikestasie .
Nie trzeba, nie ma takiego obowiązku podpisywania się jako "Gość"
Można kliknąć w to okienko, wymazać słowo "Gość" i przedstawić się swoim nickiem.
No chyba, że ktoś lubi być tajemniczy...ale nie o to chyba chodzi :-)
Serdecznie wszystkich pozdrawiam życząc udanego zbliżającego się tygodnia :-)

Czwartek, 26 maja 2016

W Dzień Matki

Doczekaliśmy się drugiej tzw. majówki w tym miesiącu. Ze względów zdrowotnych, między jedna a drugą
nie było mi dane wsiąść na rower i podziwiać przyrodę z perspektywy rowerowego siodełka.
No cóż, za głupotę własną płaci się wysoką cenę i ponosi jej konsekwencję.
Mimo wcześniejszych zdrowotnych perypetii, dzisiaj, z niewielką dozą obaw ruszyłem w teren.
Kaszubskie krajobrazy
Kaszubskie krajobrazy © panther
Między Ręboszewem a Zaworami
Między Ręboszewem a Zaworami © panther
Widok na Jezioro Kłodno
Widok na Jezioro Kłodno © panther
Stęskniony za jeżdżeniem wykonałem tradycyjną pętelkę po najbliższych malowniczych okolicach.
Po drodze zauważyłem wzmożoną aktywność wśród rowerzystów. Ten fakt akurat bardzo cieszy.
Przede mną jeszcze kilka dni wolnego...jednak z aktywnością rowerową przesadzał nie będę...


Wtorek, 3 maja 2016

Trzeciego maja

Majówkę uważam za świetnie wykorzystaną. Było to co lubię najbardziej.
Uporządkowanie zaległości w domu, prace ogrodowe ruszyły pełną parą.
Do tego rowerowe wycieczki, co prawda niedługie, ale regularne.
Cztery dni pod rząd udało się pojeździć na rowerze. Coś pięknego!
Morenowe pagórki
Morenowe pagórki © panther
Wracając do domu
Wracając do domu © panther
Już jutro powrót do szarej rzeczywistości. W moim przypadku może nie aż tak szarej, co wesołej.
Rozpoczyna się czas matur. Żmudne siedzenie w komisjach, pilnowanie procedur, dokumentacji.
Moim uczniom życzę "połamania pióra", zaś koleżankom i kolegom z pracy cierpliwości ;-)

Poniedziałek, 2 maja 2016

Drugiego maja

Udany pod każdym względem kolejny dzień majówki.
Jeździłem po godzinie 16-tej. Pogoda do jazdy wyśmienita.
Majówka w Ostrzycach
Majówka w Ostrzycach © panther
Codzienne widoki
Codzienne widoki © panther
Na Kaszubach Środkowych
Na Kaszubach Środkowych © panther
Widok na jedno z wielu jezior
Widok na jedno z wielu jezior © panther
Mam nadzieję, że kolejny dzień majówki również zostanie spędzony aktywnie.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl