Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2021
Dystans całkowity: | 40.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | b.d. |
Średnia prędkość: | b.d. |
Liczba aktywności: | 1 |
Średnio na aktywność: | 40.00 km |
Więcej statystyk |
Niedziela, 4 kwietnia 2021
Pierwszy - wielkanocny
Witam serdecznie po bardzo długiej przerwie. Postanowiłem wrócić do aktywności rowerowej.
Jak mam w zwyczaju już wczoraj spojrzałem na prognozę pogody i wyjazd rowerowy musiał wypalić.
Spieszyć się z wyjazdem nie miałem zamiaru. Najpierw to co ważne, tj. msza wielkanocna. Następnie uroczyste śniadanie.
Ranek w mojej okolicy był pogodny, aczkolwiek bardzo chłodny i wietrzny. Stąd też plan, aby ruszyć około godziny 12-tej.
Temperatura osiągnęła 7 stopni Celsjusza i ruszyłem kilka minut po zaplanowanej godzinie.
Nie obyło się bez małych technicznych problemów. Nie mogłem sparować opaski z telefonem. Próbowałem kilkakrotnie. Odpuściłem.
Szkoda czasu. Przejechany dystans nie był tutaj najważniejszym wyznacznikiem. Robiłem standardową trasę czyli dystans
między 43-52 km. Aby nie zawyżać statystyk odjąłem kilka kilometrów i wpisałem 40 km, jako przejechane dzisiaj kilometry.
Po bardzo długiej przerwie w jeżdżeniu, ostatni raz w sierpniu ubiegłego roku, nie było lekko. Wiatr na otwartych przestrzeniach
zdecydowanie nie pomagał. Wzniesienia, pagórki nie "wchodziły" tak gładko, jak dawniej. Cóż początki są ponoć trudne :-)
Czuję jednak dużą satysfakcję z dzisiejszego wyjazdu. Poziom endorfin został zdecydowanie uzupełniony :-)
Wszystkim, którzy tutaj zajrzeli, przeczytali wpis życzę dobrych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego :-)

Widok z Wyspy Łabędziej na kartuską kolegiatę © panther

Do Raju...ograniczenie do 40 km/h, na szczęście nie lat ;-) No i uważać trzeba na zwierzęta gospodarskie ;-) © panther

Nad Jeziorem Ostrzyckim © panther

Widok na Złotą Górę © panther

W Chmielnie © panther

Również w Chmielnie © panther

Leśny wąwóz © panther

Rower...po serwisie :-) © panther

Autor wpisu :-) © panther
Jak mam w zwyczaju już wczoraj spojrzałem na prognozę pogody i wyjazd rowerowy musiał wypalić.
Spieszyć się z wyjazdem nie miałem zamiaru. Najpierw to co ważne, tj. msza wielkanocna. Następnie uroczyste śniadanie.
Ranek w mojej okolicy był pogodny, aczkolwiek bardzo chłodny i wietrzny. Stąd też plan, aby ruszyć około godziny 12-tej.
Temperatura osiągnęła 7 stopni Celsjusza i ruszyłem kilka minut po zaplanowanej godzinie.
Nie obyło się bez małych technicznych problemów. Nie mogłem sparować opaski z telefonem. Próbowałem kilkakrotnie. Odpuściłem.
Szkoda czasu. Przejechany dystans nie był tutaj najważniejszym wyznacznikiem. Robiłem standardową trasę czyli dystans
między 43-52 km. Aby nie zawyżać statystyk odjąłem kilka kilometrów i wpisałem 40 km, jako przejechane dzisiaj kilometry.
Po bardzo długiej przerwie w jeżdżeniu, ostatni raz w sierpniu ubiegłego roku, nie było lekko. Wiatr na otwartych przestrzeniach
zdecydowanie nie pomagał. Wzniesienia, pagórki nie "wchodziły" tak gładko, jak dawniej. Cóż początki są ponoć trudne :-)
Czuję jednak dużą satysfakcję z dzisiejszego wyjazdu. Poziom endorfin został zdecydowanie uzupełniony :-)
Wszystkim, którzy tutaj zajrzeli, przeczytali wpis życzę dobrych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego :-)

Widok z Wyspy Łabędziej na kartuską kolegiatę © panther

Do Raju...ograniczenie do 40 km/h, na szczęście nie lat ;-) No i uważać trzeba na zwierzęta gospodarskie ;-) © panther

Nad Jeziorem Ostrzyckim © panther

Widok na Złotą Górę © panther

W Chmielnie © panther

Również w Chmielnie © panther

Leśny wąwóz © panther

Rower...po serwisie :-) © panther

Autor wpisu :-) © panther
- DST 40.00km
- Sprzęt Kross Level B8
- Aktywność Jazda na rowerze