Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2014
Dystans całkowity: | 179.64 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | b.d. |
Średnia prędkość: | b.d. |
Liczba aktywności: | 3 |
Średnio na aktywność: | 59.88 km |
Więcej statystyk |
Niedziela, 27 kwietnia 2014
Niedzielny powrót
Dzisiaj udało się wsiąść na rower. Przerwa w jeżdżeniu wymuszona została przez kontuzję,
która miała miejsce 2 tygodnie temu.
Stłuczenie żeber i związany z tym ból spowodował, że musiałem sobie odpuścić.
Na szczęście dzisiaj udało się wykonać niedługą przejażdżkę.

Ulubiona nawierzchnia © panther

Widok podczas przerwy © panther

Malowniczy krajobraz © panther

Widok na Jezioro Małe Brodno © panther

Nad Jeziorem Białym w Chmielnie © panther

Nad Jeziorem Kłodno © panther

Niedaleko domu © panther
Wyjeżdżając z domu nic nie zapowiadało tak ładnej pogody.
Było pochmurno. Wydawać się mogło, że zbiera się na deszcz.
Jednak z czasem niebo stawało się coraz bardziej przejrzyste.
Wiatr skutecznie rozwiał chmury. Ja świetnie się zrelaksowałem.
która miała miejsce 2 tygodnie temu.
Stłuczenie żeber i związany z tym ból spowodował, że musiałem sobie odpuścić.
Na szczęście dzisiaj udało się wykonać niedługą przejażdżkę.

Ulubiona nawierzchnia © panther

Widok podczas przerwy © panther

Malowniczy krajobraz © panther

Widok na Jezioro Małe Brodno © panther

Nad Jeziorem Białym w Chmielnie © panther

Nad Jeziorem Kłodno © panther

Niedaleko domu © panther
Wyjeżdżając z domu nic nie zapowiadało tak ładnej pogody.
Było pochmurno. Wydawać się mogło, że zbiera się na deszcz.
Jednak z czasem niebo stawało się coraz bardziej przejrzyste.
Wiatr skutecznie rozwiał chmury. Ja świetnie się zrelaksowałem.
- DST 53.27km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 kwietnia 2014
Nadleśnictwo Uniradze
Niedziela zapowiadała się nieciekawie.
Gdy się obudziłem padał deszcz.
Na szczęście już koło 9 zaczęło się przejaśniać.
Przygotowany do jazdy byłem już poprzedniego dnia.
Celem dzisiejszej przejażdżki była miejscowość Uniradze i okolice.

Widok na Jezioro Potulskie w Pierszczewku © panther
Nad tym jeziorem zrobiłem pierwszy przystanek.
Stąd udałem się w kierunku Gołubia. W nim chwileczkę zastanawiałem się, którą z dróg wybrać.
Pobłądziłem po okolicznych ścieżkach i w końcu wybrałem jazdę czarnym szlakiem.

Na czarnym szlaku za Gołubiem © panther
Droga za kilkaset metrów przypominała tylko jakąś nieuczęszczaną przecinkę.
Ciekawostką jest, że na terenach Nadleśnictwa Uniradze znajdują się kurhany.
Niestety ze względu na brak czasu nie pomyślałem, aby zrobić im zdjęcia.

Świetne ścieżki na terenie nadleśnictwa Uniradze © panther
Główne drogi leśne na terenach tego nadleśnictwa są wyśmienite.
Dają możliwość szybkiej jazdy terenowej. Te boczne są już trudniejsze.
Wymagają również niezłej orientacji w terenie, bo można jeździć i jeździć...
Opuszczam teren nadleśnictwa i jadę w kierunku domu.

Kaszubskie widoczki ;-) © panther
Zatrzymałem się, aby wykonać zdjęcie i pomyślałem sobie...pojadę wzdłuż jeziora...
Już po kilometrze okazuje się...

Początek błotnej przeprawy © panther

Ciąg dalszy nastąpił © panther
Pomysł może i fajny, ale jazda w czymś takim wymagała cierpliwości, opanowania.
Tych ostatnich właśnie mi brakowało. Skutek: bardzo bolesna gleba podczas zjazdu w błocie i po gałęziach.
Trochę trwało zanim się pozbierałem. Cofać się...nie ma mowy. Jechać dalej...nic innego nie pozostało.
Dalej było jeszcze ciekawiej. Co 400-600 metrów zwalone drzewa na ścieżkach.
Do pełni szczęścia czegoś jeszcze brakowało. Spokojnie, deszcz zaczął lać za 15 minut.
Teraz dopiero poczułem co to znaczy być w pełni spełniony :-)
Aby trafić do domu przejechać musiałem jeszcze około 20-25 kilometrów.
Przemoczony, poobijany nie miałem już ochoty robić zdjęć.
Zatrzymałem się tylko aby zjeść banana i uzupełnić płyny.
Dzisiejsza przejażdżka dała niespodziewanie nieco w kość.
Mimo zmęczenia jestem z niej zadowolony.
Gdy się obudziłem padał deszcz.
Na szczęście już koło 9 zaczęło się przejaśniać.
Przygotowany do jazdy byłem już poprzedniego dnia.
Celem dzisiejszej przejażdżki była miejscowość Uniradze i okolice.

Widok na Jezioro Potulskie w Pierszczewku © panther
Nad tym jeziorem zrobiłem pierwszy przystanek.
Stąd udałem się w kierunku Gołubia. W nim chwileczkę zastanawiałem się, którą z dróg wybrać.
Pobłądziłem po okolicznych ścieżkach i w końcu wybrałem jazdę czarnym szlakiem.

Na czarnym szlaku za Gołubiem © panther
Droga za kilkaset metrów przypominała tylko jakąś nieuczęszczaną przecinkę.
Ciekawostką jest, że na terenach Nadleśnictwa Uniradze znajdują się kurhany.
Niestety ze względu na brak czasu nie pomyślałem, aby zrobić im zdjęcia.

Świetne ścieżki na terenie nadleśnictwa Uniradze © panther
Główne drogi leśne na terenach tego nadleśnictwa są wyśmienite.
Dają możliwość szybkiej jazdy terenowej. Te boczne są już trudniejsze.
Wymagają również niezłej orientacji w terenie, bo można jeździć i jeździć...
Opuszczam teren nadleśnictwa i jadę w kierunku domu.

Kaszubskie widoczki ;-) © panther
Zatrzymałem się, aby wykonać zdjęcie i pomyślałem sobie...pojadę wzdłuż jeziora...
Już po kilometrze okazuje się...

Początek błotnej przeprawy © panther

Ciąg dalszy nastąpił © panther
Pomysł może i fajny, ale jazda w czymś takim wymagała cierpliwości, opanowania.
Tych ostatnich właśnie mi brakowało. Skutek: bardzo bolesna gleba podczas zjazdu w błocie i po gałęziach.
Trochę trwało zanim się pozbierałem. Cofać się...nie ma mowy. Jechać dalej...nic innego nie pozostało.
Dalej było jeszcze ciekawiej. Co 400-600 metrów zwalone drzewa na ścieżkach.
Do pełni szczęścia czegoś jeszcze brakowało. Spokojnie, deszcz zaczął lać za 15 minut.
Teraz dopiero poczułem co to znaczy być w pełni spełniony :-)
Aby trafić do domu przejechać musiałem jeszcze około 20-25 kilometrów.
Przemoczony, poobijany nie miałem już ochoty robić zdjęć.
Zatrzymałem się tylko aby zjeść banana i uzupełnić płyny.
Dzisiejsza przejażdżka dała niespodziewanie nieco w kość.
Mimo zmęczenia jestem z niej zadowolony.
- DST 72.17km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 kwietnia 2014
Wsród lasów i jezior
Standardowa niedzielna przejażdżka pośród lasów i jezior.
Odkryłem również bardzo ciekawe ścieżki, wymagające podjazdy.
Oto kilka zdjęć z dzisiejszej trasy.

Malownicze jezioro © panther

Bez fali © panther

Przydrożna kapliczka © panther

Podniszczony pomost © panther

Leśny staw © panther

Między Kosami a Kartuzami © panther

Ulubione leśne drogi © panther
Podsumuję krótko. Tego mi było trzeba :-)
Odkryłem również bardzo ciekawe ścieżki, wymagające podjazdy.
Oto kilka zdjęć z dzisiejszej trasy.

Malownicze jezioro © panther

Bez fali © panther

Przydrożna kapliczka © panther

Podniszczony pomost © panther

Leśny staw © panther

Między Kosami a Kartuzami © panther

Ulubione leśne drogi © panther
Podsumuję krótko. Tego mi było trzeba :-)
- DST 54.20km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze