Niedziela, 19 lipca 2015
Po asfaltach
Pomysłu na dzisiejszą przejażdżkę nie miałem absolutnie żadnego.
Ruszyłem zdecydowanie później, bo dopiero po godzinie 11.
Nie chciało mi się nawet zrobić jakiegokolwiek zdjęcia podczas jazdy.
Troszeczkę nudna, leniwa ta niedziela...
Ruszyłem zdecydowanie później, bo dopiero po godzinie 11.
Nie chciało mi się nawet zrobić jakiegokolwiek zdjęcia podczas jazdy.
Troszeczkę nudna, leniwa ta niedziela...
- DST 45.76km
- Sprzęt MBK RD 200
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 lipca 2015
Niedziela na szosie :-)
Już wczoraj intensywnie myślałem o jeździe na kolarzówce. Najlepiej w towarzystwie.
Na szczęście udało mi się umówić ze znajomym na wspólne pokonywanie kilometrów.
Miejscem wspólnego startu było moje rodzinne miasto Kartuzy.
O godzinie 10:30 ruszyliśmy w trasę wyznaczoną dzień wcześniej przez Piotra.

Dzień dobry wszystkim :-) © panther

Kaszubskie krajobrazy © panther

W Miechucinie :-) © panther

Ładna miejscówka :-) © panther
Gdy wczoraj, późnym wieczorem zobaczyłem profil trasy, ilość podjazdów nieco się przeraziłem.
Trasa wiodła przez następujące miejscowości: Mezowo-Kartuzy-włóczęga po Kartuzach-Ręboszewo-
Ostrzyce-Szymbark-Gołubie-Stężyca-Borucino-Wygoda Łączyńska-Borzestowo-Miechucino-
Mirachowo-Sianowo-Prokowo-Kartuzy-Mezowo.
Niestety przyznam, że nie potrafię dodawać mapy przejechanej trasy na profilu.
Może jakaś dobra duszyczka wytłumaczy mi, jak krowie na miedzy jak należy to robić.
Będę bardzo wdzięczny:-)
Jak się dzisiaj jechało...Obawy zostały rozwiane. Coraz lepiej czuję kolarzówkę.
Nauki przede mną jeszcze sporo, ale mam nadzieję, że z czasem będzie znacznie lepiej.
Trasa nie była łatwa. Ilość przewyższeń wyniosła 900 metrów.
Dziękuję Piotrze za wspólną jazdę. Do następnego razu!
Na szczęście udało mi się umówić ze znajomym na wspólne pokonywanie kilometrów.
Miejscem wspólnego startu było moje rodzinne miasto Kartuzy.
O godzinie 10:30 ruszyliśmy w trasę wyznaczoną dzień wcześniej przez Piotra.

Dzień dobry wszystkim :-) © panther

Kaszubskie krajobrazy © panther

W Miechucinie :-) © panther

Ładna miejscówka :-) © panther
Gdy wczoraj, późnym wieczorem zobaczyłem profil trasy, ilość podjazdów nieco się przeraziłem.
Trasa wiodła przez następujące miejscowości: Mezowo-Kartuzy-włóczęga po Kartuzach-Ręboszewo-
Ostrzyce-Szymbark-Gołubie-Stężyca-Borucino-Wygoda Łączyńska-Borzestowo-Miechucino-
Mirachowo-Sianowo-Prokowo-Kartuzy-Mezowo.
Niestety przyznam, że nie potrafię dodawać mapy przejechanej trasy na profilu.
Może jakaś dobra duszyczka wytłumaczy mi, jak krowie na miedzy jak należy to robić.
Będę bardzo wdzięczny:-)
Jak się dzisiaj jechało...Obawy zostały rozwiane. Coraz lepiej czuję kolarzówkę.
Nauki przede mną jeszcze sporo, ale mam nadzieję, że z czasem będzie znacznie lepiej.
Trasa nie była łatwa. Ilość przewyższeń wyniosła 900 metrów.
Dziękuję Piotrze za wspólną jazdę. Do następnego razu!
- DST 92.84km
- Sprzęt MBK RD 200
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 lipca 2015
Spokojna sobota
Ostatnie dwa dni pod względem panującej aury przypominały bardziej późną jesień.
Było chłodno, wietrznie i deszczowo. Na szczęście pogoda poprawiła się.

Kaszubskie widoczki © panther
Dzisiaj udało się pojeździć w najbliższych okolicach.
Jutro pogoda ma być jeszcze lepsza więc dzisiaj oszczędzałem się.
Oby plany na jutro nie uległy zmianie...
Było chłodno, wietrznie i deszczowo. Na szczęście pogoda poprawiła się.

Kaszubskie widoczki © panther
Dzisiaj udało się pojeździć w najbliższych okolicach.
Jutro pogoda ma być jeszcze lepsza więc dzisiaj oszczędzałem się.
Oby plany na jutro nie uległy zmianie...
- DST 31.47km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 lipca 2015
W środku tygodnia
Od rana pochmurno. Doszedł jeszcze wiatr. Temperatura taka, jaką lubię.
Zdążyłem jeszcze przed godziną 12 wsiąść na rower.
Chciałem przejechać około 30 kilometrów. Zrobiłem nieco więcej.

Kaszubskie krajobrazy © panther
Dzisiaj koszulka leżała prawie idealnie. Wiem w czym tkwił problem.
Wczoraj wybrałem się na przejażdżkę kwadrans po obfitym obiedzie.
Zdążyłem jeszcze przed godziną 12 wsiąść na rower.
Chciałem przejechać około 30 kilometrów. Zrobiłem nieco więcej.

Kaszubskie krajobrazy © panther
Dzisiaj koszulka leżała prawie idealnie. Wiem w czym tkwił problem.
Wczoraj wybrałem się na przejażdżkę kwadrans po obfitym obiedzie.
- DST 47.16km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 lipca 2015
07.07 zgłoś się ;-)
Teoretycznie mam teraz znacznie więcej czasu. Praktycznie jest nieco inaczej, ale nie powinienem narzekać.
Dzień miałem wypełniony różnego typu sprawami. Sprawy zawodowe, ogrodowe, domowe, prywatne.
Znalazłem czas również na jazdę moim ulubionym góralem. Szybko napełniłem bidon, przygotowałem licznik, rękawiczki i kask.
Pozostało założyć na siebie spodenki, koszulkę. Myślę, że koszulka "skandia maraton" do jazdy po lesie byłaby odpowiednia.
Ubieram ją, patrzę w lustro..oj oj bardzo obcisła. Wyeksponowała pewną część ciała, ale nie jest źle, bywało gorzej.
Na szczęście podobieństwo do ludzika michelina jeszcze mi nie grozi. Mam nadzieję, że w przyszłości grozić również nie będzie.
Niestety tryb życia, zbyt mała ilość ruchu, nieodpowiednia dieta, złocisty napój na wieczór zrobiły swoje...

Mleko ryżowe, garść czarnej porzeczki i truskawki © panther
Nastąpiło postanowienie poprawy. Inaczej się żywić. Więcej warzyw, owoców, zwłaszcza, że sporo mam z własnego ogródka.
Jednak nie to w tym wszystkim jest najistotniejsze. Chcę zacząć częściej jeździć. Wystarczy jak dzisiaj, po lesie, skromny dystans, ale powinienem robić to z większą regularnością. Takie mam postanowienie a jak będzie z realizacją? Czas pokaże...
Dzień miałem wypełniony różnego typu sprawami. Sprawy zawodowe, ogrodowe, domowe, prywatne.
Znalazłem czas również na jazdę moim ulubionym góralem. Szybko napełniłem bidon, przygotowałem licznik, rękawiczki i kask.
Pozostało założyć na siebie spodenki, koszulkę. Myślę, że koszulka "skandia maraton" do jazdy po lesie byłaby odpowiednia.
Ubieram ją, patrzę w lustro..oj oj bardzo obcisła. Wyeksponowała pewną część ciała, ale nie jest źle, bywało gorzej.
Na szczęście podobieństwo do ludzika michelina jeszcze mi nie grozi. Mam nadzieję, że w przyszłości grozić również nie będzie.
Niestety tryb życia, zbyt mała ilość ruchu, nieodpowiednia dieta, złocisty napój na wieczór zrobiły swoje...

Mleko ryżowe, garść czarnej porzeczki i truskawki © panther
Nastąpiło postanowienie poprawy. Inaczej się żywić. Więcej warzyw, owoców, zwłaszcza, że sporo mam z własnego ogródka.
Jednak nie to w tym wszystkim jest najistotniejsze. Chcę zacząć częściej jeździć. Wystarczy jak dzisiaj, po lesie, skromny dystans, ale powinienem robić to z większą regularnością. Takie mam postanowienie a jak będzie z realizacją? Czas pokaże...
- DST 31.45km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 lipca 2015
Upalna pętla
Dzisiejsza przejażdżka odbywała się tylko i wyłącznie po asfaltach.
Nie udało się niestety pojeździć w towarzystwie.
Nie miał kto motywować, narzucać tempo...

Dworek w Mirachowie © panther

W Ostrzycach zrobiło się tłoczno © panther

O dziewczętach, które były mewami © panther
Przebieg trasy: Mezowo-Kartuzy-Prokowo-Sianowo-Mirachowo-Miechucino-Borzestowo-
Wygoda Łączyńska-Borucino-Brodnica Górna-Ostrzyce-Goręczyno-Somonino-Kiełpino-
Kartuzy-Mezowo
Upał dawał ostro o sobie znać. Teraz "czas na relaks"
Nie udało się niestety pojeździć w towarzystwie.
Nie miał kto motywować, narzucać tempo...

Dworek w Mirachowie © panther

W Ostrzycach zrobiło się tłoczno © panther

O dziewczętach, które były mewami © panther
Przebieg trasy: Mezowo-Kartuzy-Prokowo-Sianowo-Mirachowo-Miechucino-Borzestowo-
Wygoda Łączyńska-Borucino-Brodnica Górna-Ostrzyce-Goręczyno-Somonino-Kiełpino-
Kartuzy-Mezowo
Upał dawał ostro o sobie znać. Teraz "czas na relaks"
- DST 72.16km
- Sprzęt MBK RD 200
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 lipca 2015
Udana czterdziestka ;-)
Już wczoraj zaplanowałem sobie rowerowe zakupy.
Podjechałem (nie na rowerze) do Gdańska.
Chciałem garderobę rowerową wzbogacić o krótkie spodenki na szelkach,
jak również koszulkę z krótkim rękawkiem, ale z pełnym zamkiem.
Zakupy udały się. Przyszedł czas na test w terenie.
Chociaż zakup robiłem pod kolarzówkę...Trochę błota jednak nie zaszkodzi.

Moje okolice ;-) © panther
Po godzinie 16 w pełni ubrany w nowe ciuchy ruszyłem w teren.
W lesie kałuże, błoto...oj oj, aż takich atrakcji się nie spodziewałem...
Co tam, taki mamy klimat...taki wybrałem rower...
Teraz szybkie pranie nowych nabytków i trzeba jeździć dalej...
Może nie dalej, ale częściej :-)
Podjechałem (nie na rowerze) do Gdańska.
Chciałem garderobę rowerową wzbogacić o krótkie spodenki na szelkach,
jak również koszulkę z krótkim rękawkiem, ale z pełnym zamkiem.
Zakupy udały się. Przyszedł czas na test w terenie.
Chociaż zakup robiłem pod kolarzówkę...Trochę błota jednak nie zaszkodzi.

Moje okolice ;-) © panther
Po godzinie 16 w pełni ubrany w nowe ciuchy ruszyłem w teren.
W lesie kałuże, błoto...oj oj, aż takich atrakcji się nie spodziewałem...
Co tam, taki mamy klimat...taki wybrałem rower...
Teraz szybkie pranie nowych nabytków i trzeba jeździć dalej...
Może nie dalej, ale częściej :-)
- DST 43.08km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 28 czerwca 2015
Przed obiadem
Niedzielna, skromna pętelka na kolarzówce. Po drodze odwiedziłem następujące miejscowości:
Mezowo, Kartuzy, Kiełpino, Somonino, Sławki, Ostrzyce, Brodnica Dolna, Ręboszewo, Zawory,
Chmielno, Garcz, Łapalice, Prokowo, Kartuzy, Mezowo.
Dzisiaj odbywa się na Złotej Górze "Truskawkobranie", święto truskawki.
Ciągną na nie tłumy ludzi z Trójmiasta i okolic.
Niestety widać to, zwłaszcza po zachowaniu na drodze...

Nad Jeziorem Ostrzyckim © panther

Nad Jeziorem Kłodno © panther

Skarpetki rowerowe :-) © panther
Od rana zastanawiałem się czy zdążę zrobić dzisiejszą trasę zanim spadnie deszcz.
Na szczęście dało się to zrobić. Plan na dzisiejszy ranek w pełni wykonany.
Ostatnie zdjęcie przedstawia skarpetki rowerowe ( wszyscy przecież widzą )
Kupiłem komplet i muszę przyznać świetnie leżą na nodze i ładnie się prezentują.
Zakup udany. Jestem z niego zadowolony.
Różowe z pewnością zwróciły uwagę niejednego kierowcy ;-)
Dowiedziałem się też, że właśnie do nich najlepiej pasować będzie...
"czarny strój z elementami takiego samego odcienia różu"
Dziękuję za cenną radę. Teraz czekam na sponsora ;-) Może znajdę ;-)
Mezowo, Kartuzy, Kiełpino, Somonino, Sławki, Ostrzyce, Brodnica Dolna, Ręboszewo, Zawory,
Chmielno, Garcz, Łapalice, Prokowo, Kartuzy, Mezowo.
Dzisiaj odbywa się na Złotej Górze "Truskawkobranie", święto truskawki.
Ciągną na nie tłumy ludzi z Trójmiasta i okolic.
Niestety widać to, zwłaszcza po zachowaniu na drodze...

Nad Jeziorem Ostrzyckim © panther

Nad Jeziorem Kłodno © panther

Skarpetki rowerowe :-) © panther
Od rana zastanawiałem się czy zdążę zrobić dzisiejszą trasę zanim spadnie deszcz.
Na szczęście dało się to zrobić. Plan na dzisiejszy ranek w pełni wykonany.
Ostatnie zdjęcie przedstawia skarpetki rowerowe ( wszyscy przecież widzą )
Kupiłem komplet i muszę przyznać świetnie leżą na nodze i ładnie się prezentują.
Zakup udany. Jestem z niego zadowolony.
Różowe z pewnością zwróciły uwagę niejednego kierowcy ;-)
Dowiedziałem się też, że właśnie do nich najlepiej pasować będzie...
"czarny strój z elementami takiego samego odcienia różu"
Dziękuję za cenną radę. Teraz czekam na sponsora ;-) Może znajdę ;-)
- DST 55.33km
- Sprzęt MBK RD 200
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 27 czerwca 2015
Sobotnie jeżdżenie
Powoli wracam do jeżdżenia. Powoli wychodzę na prostą.
Jeszcze tydzień i jeżdżenie będzie czynnością, której doświadczać będę częściej.
Bardzo brakowało mi wysiłku fizycznego, przemierzania leśnych ścieżek, piachu, błota...

Piękna miejscówka ;-) © panther
Logistycznie jednak nie zaopatrzyłem się w odpowiednią ilość płynów.
Tempo miałem nieco ostrzejsze niż zawsze...cisnąłem korbę mocniej, mogłem jeszcze bardziej.
Na szczęście dobrzy ludzie poratowali mnie płynami, ciastem i życzliwością w dawce hurtowej ;-)
Warto jeździć na jednym bidonie ;-)
Jeszcze tydzień i jeżdżenie będzie czynnością, której doświadczać będę częściej.
Bardzo brakowało mi wysiłku fizycznego, przemierzania leśnych ścieżek, piachu, błota...

Piękna miejscówka ;-) © panther
Logistycznie jednak nie zaopatrzyłem się w odpowiednią ilość płynów.
Tempo miałem nieco ostrzejsze niż zawsze...cisnąłem korbę mocniej, mogłem jeszcze bardziej.
Na szczęście dobrzy ludzie poratowali mnie płynami, ciastem i życzliwością w dawce hurtowej ;-)
Warto jeździć na jednym bidonie ;-)
- DST 46.86km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 czerwca 2015
We wtorek
Odsypianie wycieczki szkolnej, jak również dziesiątki innych spraw nie pozwoliły na jeżdżenie w weekend.
Teraz, na szczęście zaczynam wychodzić na prostą. Dzisiaj nie wytrzymałem i trochę pojeździłem po okolicy.

Nasze Tatry :-) © panther
To oczywiście nie moje piękne Kaszuby, ale też jest bardzo ciekawie.
Niestety większej ilości zdjęć nie zamieszczam, Byłem w tych miejscach już po raz kolejny.
Okolice piękne, malownicze. Ludzie, zwłaszcza właściciele pensjonatu bardzo mili, rozmowni i przebojowi :-)
Podsumowując wycieczkę w Tatry. To był czas intensywnie i ciekawie spędzony.
Wracając zaś do dzisiejszej przejażdżki. Dostarczyła pozytywnej energii.
Teraz, na szczęście zaczynam wychodzić na prostą. Dzisiaj nie wytrzymałem i trochę pojeździłem po okolicy.

Nasze Tatry :-) © panther
To oczywiście nie moje piękne Kaszuby, ale też jest bardzo ciekawie.
Niestety większej ilości zdjęć nie zamieszczam, Byłem w tych miejscach już po raz kolejny.
Okolice piękne, malownicze. Ludzie, zwłaszcza właściciele pensjonatu bardzo mili, rozmowni i przebojowi :-)
Podsumowując wycieczkę w Tatry. To był czas intensywnie i ciekawie spędzony.
Wracając zaś do dzisiejszej przejażdżki. Dostarczyła pozytywnej energii.
- DST 36.70km
- Sprzęt Kross Level A7
- Aktywność Jazda na rowerze








